KSSE w Zaglebiu


Posty: 1237
Dołączył(a): Pn, 8 września 2008, 08:33
PostNapisane: Śr, 10 czerwca 2009, 20:18
Pani Hanna Godlewska-Majkowska w swoim opracowaniu pt: "Skuteczność specjalnych stref ekonomicznych, jako
instrumentu polityki regionalnej w Polsce" przedstawila wiele ciekawych informacji na temat wplywu specjalnych stref ekonomicznych na lokalne gospodarki, w tym rowniez zaglebiowskie. Szczegolnie ciekawymi sa zestawienia skumulowanych nakladow inwestycyjnych oraz utworzonych miejsc pracy w poszczegolnych powiatach (nalezacych do roznych stref ekonomicznych). Zdecydowanym liderem obydwu zestawien jest powiat gliwicki i niewiele mu ustepujacy powiat tyski... ;)
Ciekawymi przypadkami sa rowniez powiaty wroclawski oraz lodzki, w ktorych zdecydowana wiekszosc miejsc pracy powstala w ciagu ostatnich dwoch lat... 8-)
Załączniki
KSSE3.jpg
Nowe miejsca pracy - powiaty
KSSE2.jpg
Naklady inwestycyjne- powiaty

Posty: 152
Dołączył(a): So, 21 lutego 2009, 14:54
PostNapisane: So, 13 czerwca 2009, 14:19
Czyli można powiedzieć, że rozwój strefy w Sosnowcu zatrzymał się pięć lat temu - od 2004 roku zatrzymał się rozwój nowych miejsc pracy. No ale nic dziwnego skoro prezydent Sosnowca twierdził, że w Sosnowcu mamy drugiego Opla w postaci Zakładów Mięsnych Duda (na te 3000 miejsc pracy, prawie 2000 przypadały na Dudę) :( To ciekawe, że w ciągu pięciu lat w podstrefie sosnowieckiej utrzymała się liczba miejsc pracy, a w gliwickiej i tyskiej wzrosła trzykrotnie - może to świadczyć tylko o jakości rządzenia podstrefą sosnowiecką :oops:


Zenon Lusus napisał(a):Pani Hanna Godlewska-Majkowska w swoim opracowaniu pt: "Skuteczność specjalnych stref ekonomicznych, jako
instrumentu polityki regionalnej w Polsce" przedstawila wiele ciekawych informacji na temat wplywu specjalnych stref ekonomicznych na lokalne gospodarki, w tym rowniez zaglebiowskie. Szczegolnie ciekawymi sa zestawienia skumulowanych nakladow inwestycyjnych oraz utworzonych miejsc pracy w poszczegolnych powiatach (nalezacych do roznych stref ekonomicznych). Zdecydowanym liderem obydwu zestawien jest powiat gliwicki i niewiele mu ustepujacy powiat tyski... ;)
Ciekawymi przypadkami sa rowniez powiaty wroclawski oraz lodzki, w ktorych zdecydowana wiekszosc miejsc pracy powstala w ciagu ostatnich dwoch lat... 8-)

Posty: 1237
Dołączył(a): Pn, 8 września 2008, 08:33
PostNapisane: Wt, 23 czerwca 2009, 06:45
Portal www.GospodarkaSlaska.pl przedstawil opinie o niemalejacym zainteresowaniu inwestorow specjalnymi strefami ekonomicznymi. Jest ono o tyle wazne, ze aktualnie powstaja w Ministerstwie Gospodarki ulatwienia majace na celu utrzymanie atrakcyjnosci specjalnych stref ekonomicznych.
Aktualnie oferta stref coraz czesciej kierowana jest do inwestorow krajowych, ktorzy w czasach kryzysu finansowego stanowia zdecydowanie wieksza liczbe inwestorow w strefach, w stosunku do zagrancznych... ;)

Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna ma nowa strone internetowa www.ksse.com.pl ... 8-)

Wiceminister Rafał Baniak podkreślił, że nie maleje zainteresowanie inwestowaniem w specjalnych strefach ekonomicznych, mimo światowego kryzysu gospodarczego. – Działanie w strefach daje przedsiębiorcom wiele korzyści. Nowa ustawa o SSE, nad którą pracuje MG wprowadzi jeszcze więcej ułatwień – dodał wiceszef resortu gospodarki.

Wyjaśnił, że nowelizacja ustawy zawiera m.in. propozycję, aby zezwolenia na działalność w SSE mogły być wydawane na realizację nowych inwestycji pozwalających utrzymać istniejące miejsca pracy. – W takich sytuacjach przedsiębiorcy mogliby korzystać z pomocy publicznej wyłącznie z tytułu kosztów inwestycji - powiedział wiceminister.

Wiceminister przypomniał również, że Rada Ministrów wydłużyła funkcjonowanie specjalnych stref ekonomicznych do końca 2020 r.

Posty: 1237
Dołączył(a): Pn, 8 września 2008, 08:33
PostNapisane: Śr, 24 czerwca 2009, 18:29
Wiele mowi sie na temat preznosci Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej a tu sie okazuje, ze w wymiarze wojewodzkim to liderem jest woj. Dolnoslaskie, na ktorym funkcjonuja az trzy strefy ekonomiczne: walbrzyska, legnicka, kamiennogorska.
Zatem jesli wezmie sie pod uwage liczbe mieszkancow to woj. dolnoslaskie zdecydowanie przewodzi (woj. slaskie 4,9 mln a dolnoslaskie 2,9 mln mieszkancow) z wynikiem 13 utworzonych nowych miejsc pracy na 1000 mieszkancow, a woj slaskie osiagnelo dwukrotnie gorszy wynik (6,5 nowoutworzonych miejsc pracy) - stan na koniec 2007 roku.

Zrodlo: Hanna Godlewska-Majkowska "Skuteczność specjalnych stref ekonomicznych, jako instrument polityki regionalnej w Polsce"
Załączniki
KSSE wojewodztwa.jpg
Liczba nowych miejsc pracy wg wojewodztw - koniec 2007
KSSE strefy.jpg
Liczba miejsc pracy wg stref - koniec 2007

Posty: 1237
Dołączył(a): Pn, 8 września 2008, 08:33
PostNapisane: Wt, 30 czerwca 2009, 20:50
Agencja PAP poinformowala o podpisaniu porozumienia miedzy woj. lodzkim, Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna (ŁSSE) i PAIZ-em. Jest to o tyle ciekawe, ze jest to pierwsze tego typu porozumienie w Polsce, a poza tym to okazuje sie, ze w czasach kryzysu Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna calkiem dobrze sobie radzi bo od poczatku roku zainwestowalo tam juz tam 10 firm wiec moze warto brac przyklad ... ;)
Porozumienie partnerskie z Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych(PAIiIZ) podpisało w poniedziałek województwo łódzkie oraz Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna (ŁSSE). To pierwsza taka w kraju umowa, jaką PAIiZ podpisała z samorządem wojewódzkim.
Głównym celem porozumienia jest uruchomienie Systemu Obsługi Inwestora, który ma wspierać nawiązywanie przez województwo kontaktów z zagranicznymi przedsiębiorcami oraz pomoże w promocji regionu za granicą.

Władze województwa oraz ŁSSE przyznają, że od lat współpracują z PAIiIZ, ale ta ich "kooperacja nie była sformalizowana". Przypominają, że dzięki tej współpracy do regionu udało się ściągnąć np. firmę Euroglass. Niemiecko-szwajcarska spółka wybudowała w Ujeździe koło Tomaszowa Mazowieckiego hutę szkła za 800 mln zł.

Posty: 152
Dołączył(a): So, 21 lutego 2009, 14:54
PostNapisane: So, 4 lipca 2009, 13:23
Na taką inicjatywę bym raczej nie liczył bo w Zarządzie KSSE jest większość ze Śląska, która nie bardzo wie co to jest promocja. Oni tylko walczą o inwestycje na Śląsku i nie zdają sobie sprawy z tego, że jeśli było by więcej inwestorów chętnych do inwestowania, to zapełnili by oni i śląską część województwa, i zagłębiowską. :mrgreen:

Zenon Lusus napisał(a):Agencja PAP poinformowala o podpisaniu porozumienia miedzy woj. lodzkim, Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna (ŁSSE) i PAIZ-em. Jest to o tyle ciekawe, ze jest to pierwsze tego typu porozumienie w Polsce, a poza tym to okazuje sie, ze w czasach kryzysu Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna calkiem dobrze sobie radzi bo od poczatku roku zainwestowalo tam juz tam 10 firm wiec moze warto brac przyklad ... ;)
Porozumienie partnerskie z Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych(PAIiIZ) podpisało w poniedziałek województwo łódzkie oraz Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna (ŁSSE). To pierwsza taka w kraju umowa, jaką PAIiZ podpisała z samorządem wojewódzkim.
Głównym celem porozumienia jest uruchomienie Systemu Obsługi Inwestora, który ma wspierać nawiązywanie przez województwo kontaktów z zagranicznymi przedsiębiorcami oraz pomoże w promocji regionu za granicą.

Władze województwa oraz ŁSSE przyznają, że od lat współpracują z PAIiIZ, ale ta ich "kooperacja nie była sformalizowana". Przypominają, że dzięki tej współpracy do regionu udało się ściągnąć np. firmę Euroglass. Niemiecko-szwajcarska spółka wybudowała w Ujeździe koło Tomaszowa Mazowieckiego hutę szkła za 800 mln zł.

Posty: 1237
Dołączył(a): Pn, 8 września 2008, 08:33
PostNapisane: Pn, 6 lipca 2009, 19:16
Ciekawy wywiad Prezesa KSSE z przedstawicielem portalu WNP na temat historii i rozwoju Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Mozna z niego wyciagnac conajmniej dwa istotne dla Zaglebia wnioski:
- jesli inwestor zdecyduje, ze chcialby miec fabryke na Osowce w Bedzinie lub blisko czeladzkiego Rynku i wystapi z takim wnioskiem do KSSE, to dzieki formule pelzajacej strefy powinno sie to udac ... ;)
- zasada uzbrajania podstrefy moze sie odbywac tylko za pomoca srodkow wypracowanych w podstrefie i tym samym sprawia, ze Podstrefa Sosnowiecko-Dabrowska rozwija sie bardzo powoli, bo jak to posrednio przedstawil Prezes Wojaczek, do uzbrojenia tych zaglebiowskich terenow potrzeba by bylo lekko liczac ponad 50.000.000 PLN (25 % kwoty oszacowanej na uzbrojenie calej infrastruktury KSSE). Tak wiec Podstrefa Sosnowiecko-Dabrowska z powodu przyjecia tej zasady wewnatrz strefowej skazana byla na wolniejszy rozwoj ... :cry:

Zarządzanie specjalną strefą ekonomiczną to dziwny biznes, który trzeba umiejscowić gdzieś między deweloperką, służbą publiczną a działalnością promocyjną. Pionierskie początki, wciąż zmieniające się warunki działania, nagłe wolty i oryginalne pomysły. W strefie, jak przekonuje Piotr Wojaczek, szef spółki zarządzającej największą z nich, nie ma rzeczy niemożliwych.

Specjalne strefy ekonomiczne (SSE) znajdują się na terenie 120 polskich miast i 145 gmin. Powstały, by połączyć potrzeby inwestorów z potrzebami regionów, w których zostały utworzone. Przez kilkanaście lat udowodniły, że to był dobry pomysł. Jedną z pierwszych i największą jest Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna. Spółce zarządzającej tą strefą prawie od początku prezesuje Piotr Wojaczek. Czy na początku lat 90. sądził, że po kilkunastu latach będzie zarządzał imperium gospodarczym?

Na początek improwizacja

- Przyznam, że w 1994 r. to chyba nawet nie miałem pojęcia o tym, że powstaje Ustawa o strefach. Miałem wtedy zupełnie inny problem na głowie. Borykałem się z pewną firmą transportową, która znalazła się w portfelu NFI, i podjąłem się z powodzeniem przekształcenia molocha w nowoczesną rentowną firmę - wspomina Wojaczek.

KSSE powstała w 1996 r. na okres 20 lat (do 8 sierpnia 2016 r.) w celu wsparcia i przyspieszenia procesów restrukturyzacji przestarzałego przemysłu śląskiego oraz stworzenia nowych miejsc pracy w regionie. Była trzecią z kolei utworzoną w Polsce. W czerwcu 1996 r. zawiązano spółkę zarządzającą, która miała przygotować zręby organizacyjne nowego organizmu. Kilka miesięcy później przyjęto aplikację Piotra Wojaczka na stanowisko prezesa spółki.

- Skusiło mnie to, że ten projekt miał dotyczyć głównie inwestycji zagranicznych - mówi Wojaczek. - Zawsze uważałem, że istnieje duże pole do popisu we współpracy transgranicznej czy międzynarodowej, w łączeniu biznesów różnych krajów. Jednocześnie - i nie wiem, czy to nie było ważniejsze - miałem "moralnego kaca" po przeprowadzeniu restrukturyzacji poprzedniej firmy, gdyż kosztem tego procesu było zlikwidowanie ponad tysiąca miejsc pracy w regionie. W grudniu 1996 r. zostałem powołany na to stanowisko.

Generalna strategia przy tworzeniu stref była taka, że gminy, Skarb Państwa i agencje rządowe wnosiły aportem do SSE grunty, którymi strefy miały zarządzać i na które należało pozyskiwać inwestorów. Zdarzało się, że była to ziemia wraz z gotową infrastrukturą przedsiębiorstwa (chociaż najczęściej typowy greenfield), która w strefie rozpoczynała swój nowy żywot. To było jakby wiano stref.
- Zaczęło się od tego, że nie za bardzo wiedzieliśmy, co mamy robić, bo faktycznie o tej robocie ani my wiele nie wiedzieliśmy, ani nikt w Polsce... - wspomina Wojaczek. - Tu było już czterech moich zastępców, którzy pracowali pół roku przede moim przyjściem (notabene do dziś ze mną pracują). Oni wtedy też za bardzo nie wiedzieli, co robić, a jak przyszedłem, to spółka nie miała już prawie kapitału. Nie było się czemu dziwić, gdyż na start dostała od państwa i gmin, czyli 9 akcjonariuszy, około 900 tys. zł kapitału akcyjnego i... błogosławieństwo: proszę się tym rządzić. I ani jednego hektara własnej ziemi...

Grunty należały do gmin, Agencji Nieruchomości Rolnej, huty Katowice i innych podmiotów. Tereny gminne były w 20-30 procentach uzbrojone, za to te z ANR były całkowitym greenfieldem. W tym czasie zlecono opracowanie studium wykonalności dla katowickiej strefy. Eksperci stwierdzili w niej, że spółka potrzebuje 200 mln zł na uzbrojenie terenów. A w kasie było 900 tysięcy na 800 hektarów! To ledwie starczało na utrzymanie spółki. Zarząd KSSE przyjął pomysł powielenia typowych zachowań deweloperskich: kredyt, uzbrojenie, sprzedaż, zarobek. I znowu, i jeszcze raz - a nadwyżka zostawała. I spółka stawała się bogatsza.

- Trzeba było przyjąć jakąś strategię, stworzyć model. Sęk w tym, że jedyne źródło przychodów, jakie można było wtedy zorganizować, to było wynagrodzenie za zbywanie nieruchomości, które nie były nasze... - przyznaje Wojaczek. - Gminy, jako akcjonariusze i właściciele, rozumiały, że skoro nie włożyły pieniędzy i nie szukają klientów, to powinny zgodzić się na marżę handlową dla spółki na warunkach rynkowych. Natomiast ANR to jest szczególny polski przypadek... Nie tylko nie była zainteresowana czymkolwiek, nawet zgoleniem trawy, wybudowaniem infrastruktury, promowaniem czegokolwiek, to jeszcze chciała jak najdłużej posiadać te grunty, co raczej kłóciło się z filozofią inwestorów.

KSSE była przecież spółką prawa handlowego, a więc statutowo była nastawiona na zysk. Tymczasem okoliczności, w jakich przyszło jej działać, powodowały, że stawała się raczej spółką infrastrukturalną, która "jak wyjdzie na zero, to też jest dobrze". Stąd różne pomysły, dziwne metody, sprytne strategie...

Działania ustawowo rozproszone

Dodatkowym wyróżnikiem katowickiej strefy był status jedynej w Polsce strefy rozproszonej. Chodziło o polityczne pogodzenie założenia, że na Śląsku ma być jedna SSE z aspiracjami kilkunastu gmin, które złożyły aplikacje o stworzenie na ich terenie takich terenów. I wtedy ktoś wpadł na pomysł, aby utworzyć jedną strefę katowicką (woj. było wtedy katowickie), ale w kilkunastu miejscach. Takie rozczłonkowanie było kosztownym i organizacyjnym utrudnieniem. Uzbrojenie 800 ha w jednym miejscu jest łatwiejsze i tańsze. Dochodziły problemy logistyczne, marketingowo-promocyjne, wzrosła liczba kontaktów z lokalnymi urzędami i instytucjami.

- Postanowiliśmy wtedy obrócić to, co było naszą ewidentną wadą, w zaletę. Ogłosiliśmy, że mamy dla każdego coś miłego. Jeśli ktoś chce budować fabrykę motoryzacyjną, to zapraszamy do Tychów, Gliwic lub do Dąbrowy Górniczej, a jeżeli ktoś myślał o zakładzie branży spożywczej, proponowaliśmy mu zielone tereny w Żorach czy w Tychach (ale pod lasem) lub zapraszaliśmy do Godowa - wspomina Wojaczek. - Próbowaliśmy dokonywać specjalizacji branżowej, ale to się musiało mieszać, bo najważniejsi byli zawsze klienci. To oni decydowali w ostateczności, gdzie wyłożą swoje pieniądze.

Mijały lata, a w zarządzaniu strefą konieczna wciąż była pomysłowość, improwizacja, a czasem nawet "jazda po bandzie". Była strategia, czasem brakowało taktyki. Powstawała z dnia na dzień i jak twierdzi prezes KSSE, tak wtedy, jak i teraz ma absolutne szczęście do mądrych ludzi. Jego zdaniem, ci, którzy decydują o strefach - i na górze, i na dole - to są kompetentni ludzie. Jeżeli się na czymś nie znali, nie byli do końca pewni, to dawali kontrolowane wotum zaufania. Według zasady: wiesz jak, to pokaż i zrób to. Kiedy się udawało, z nowych metod chętnie korzystali szefowie innych stref.

A pomysły? Narzuca je zarządowi prezes Wojaczek?

- Nie, absolutnie nie. Jeśli chodzi o generalia, to decyzje o nich zapadają kolegialnie - wyjaśnia prezes KSSE. - W zakresie metod czy taktyk zarząd daje mi dużą swobodę. Mam duży i naprawdę kreatywny zarząd. Już na samym początku osoby wyznaczone przez gminy, na których terenie leżą podstrefy, okazały się wyjątkowo kompetentne. Mimo że nie wywodzili się z biznesu, ale raczej z samorządu. Zastałem 5-osobowy zarząd i mam go w tym samym niemal składzie do dziś.
Najważniejszym zadaniem stref jest pozyskiwanie inwestorów, często nawet dzięki daleko idącym kompromisom.

- Negocjacje, niestety, nie ograniczają się tylko do kwestii oczywistych. Udało nam się wypracować metody skutecznej pertraktacji i to z bardzo wymagającymi, czasami egzotycznymi partnerami - mówi Wojaczek.

W KSSE pierwszy był Opel i drukarnia Gazety Wyborczej. To, że Opel wybrał Gliwice, miało duże znaczenie dla spółki, bo wtedy, według Wojaczka, wykreowano przyszły charakter strefy, w której dziś 45 proc. ludzi, czyli prawie 20 tys., zatrudnionych jest w motoryzacji. Około 60 proc. nakładów inwestycyjnych, czyli ok. 9 mld zł, dotyczy branży automotive.
Nie ulega wątpliwości, że Opel dał pozytywny sygnał dla innych inwestorów, którzy przyszli do KSSE na zasadach czysto komercyjnych. - Przyznam, że moim marzeniem było, żeby tak się stało. Jestem pasjonatem motoryzacji - zdradza Wojaczek. - W końcu nikt nie zaprzeczy, że motoryzacja jest bardzo nowoczesnym przemysłem. Ona doskonale pasowała do potencjału kultury przemysłowej tego regionu.

Mimo krytycznych opinii i zdecydowanie większych oczekiwań, polskie specjalne strefy ekonomiczne na początku tego stulecia dość energicznie przyciągały inwestorów, powiększały swoje areały. Do kraju napływał spory kapitał i nowoczesne technologie. Jednak strefy jako nowe zjawiska gospodarczo-społeczne zostały powołane przede wszystkim dla złagodzenia lokalnych problemów związanych z rynkiem pracy.

Idzie strefa za klientem

- Kiedy nastąpiły cięższe czasy, zastanawialiśmy się, co zrobić, aby być bardziej elastycznym w strefach. Nie chodziło o stanowienie dodatkowych ulg. Zaczęliśmy się przebijać z moim pomysłem, żeby strefa podążała za klientem. Nie za każdym. Ale w wyjątkowych sytuacjach. Bywało, że klient mówił: wasz instrument podatkowy jest OK, ale ja nie chcę być w Tychach czy Gliwicach - chcę być w Częstochowie. I tylko tam zrobię inwestycje - wyjaśnia prezes KSSE. - No to nic prostszego, tylko rozszerzyć strefę o to miejsce, które wybrał klient...

Łatwo powiedzieć. Pierwszą ważną osobą, która dała się przekonać do tego pomysłu, był minister gospodarki Jacek Piechota. Metoda szybko przyjęła się w skali krajowej - stąd się wzięło obecne dziwne i dla wielu niezrozumiałe rozproszenie w niektórych strefach. Na przykład Tarnobrzeska SSE ma oddział w Kobierzycach pod Wrocławiem, a Wałbrzyska we Wrześni.

Nie zwiększono liczby stref ponad 14, całą sferę zarządzania, aplikowania o pomoc, pozostawiono w tych samych miejscach, ale system stał się bardziej elastyczny. Dla polityków to było nowe i skuteczne narzędzie, umożliwiające spełnianie aspiracji różnych miast.

Akcjonariusze nie byli zbyt zadowoleni z takiego rozwiązania. No bo jeśli coś idzie w nowe miejsce, to nie idzie do miejsc starych... Kiedy Wojaczek zadeklarował, że w nowe tereny nie będą inwestowane pieniądze akcjonariuszy, lecz środki, które strefa zarobi w nowym miejscu.
Zanim minister zaakceptował metodę strefy pełzającej za inwestorem, zarząd KSSE przyjął strategię równoważenia wpływu strefy na region. Jej założenie jest takie: wbić cyrkiel w każde miejsce w województwie, w którym jest strefa lub powinna być, zatoczyć koła o promieniu 30 km. Dzisiaj KSSE pokrywa tym sposobem ok. 60 proc. woj. śląskiego, a zamierzeniem na najbliższy czas jest pokrycie strefą 80 procent województwa. W czasach pełzającej strefy okazało się, że każdy chce mieć strefę. KSSE zaczęła pączkować.

- Gdybym poprzestał na 800 ha, to co ja bym tu robił... A tak mamy już 1100 ha sprzedane i wciąż mamy nowe - mówi Wojaczek.

Wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej pojawiły się zapowiedzi, jakoby SSE były "do wycięcia". Wojaczek uspokaja: - Absolutnie nie. Na razie okresy są przedłużone, a na pewno będą jeszcze raz. Chodziło tylko o wynegocjowanie, co ze starymi i co z nowymi podmiotami. Przecież w Unii też działają strefy. Mało tego - fiskalne narzędzie pomocy nie tylko nie zanika, lecz jest wzmacniane.

Termin działalności SSE w Polsce był określony do 2017 r. (część, w tym KSSE, do 2016 r.). Biorąc pod uwagę wszystkie dotychczasowe efekty, rząd wydłużył funkcjonowanie stref do końca 2020 r., tj. do końca następnej perspektywy finansowej Unii Europejskiej. Jednak ten nowy termin dotyczy wyłącznie inwestorów nowych, którzy wejdą do SSE od tego roku.

Eksperci gospodarczy oraz Konferencja SSE, której szefuje prezes Wojaczek, postulują likwidację tego reżimu i objęcie przedłużeniem do 2020 r. wszystkie podmioty działające w strefach.

W ubiegłym roku znowelizowano rozporządzenie określające zasady przyznawania strefowej pomocy publicznej. Wydawało się, że jest bardzo dobrze i że można usztywnić przepisy. Tymczasem sytuacja się zmieniła. Przyszedł kryzys.

- Ktoś chyba myślał, że pokazaliśmy już całemu światu, iż lubimy inwestorów, że my ich kochamy i wszyscy kochają Polskę za to. Nieprawda. Polskę pokochało tych 60 miliardów, które tu przyszło. Następne miliardy mogą nas obejść bokiem - ostrzega prezes KSSE.

Zarządzający strefami i Ministerstwo Gospodarki zdają sobie sprawę, że inwestorzy są w trudnej sytuacji. Sprzedaż spada, a przepisy obligują do utrzymywania nakładów i zatrudnienia. W koniunkturze inwestor będzie zatrudniał, produkował, zarabiał. W kryzysie musi szukać oszczędności. Czy urzędnik to zrozumie?
Szef katowickiej strefy jest przekonany, że nie ma takiej strefowej inwestycji, która by się Polsce (budżetowi państwa, gminom itp.) nie opłacała. Odpowiedź na pytanie, czy inwestor trafiłby do Polski, gdyby nie strefy, jest trudna, jak każde gdybanie...

- Według mnie, ponad 60 proc. klientów nie byłoby w Polsce, gdyby nie system pomocy publicznej związanej z systemem specjalnych stref ekonomicznych - przekonuje Wojaczek.

Rok 2008 był kolejnym korzystnym okresem dla polskich SSE. Przedsiębiorcy zainwestowali ponad 10 mld zł. Powierzchnia 14 stref wzrosła o 882 ha i wynosi obecnie 11 845 ha, z czego blisko 70 proc. to grunty zagospodarowane.

Do tej pory przedsiębiorcy zainwestowali w Polsce w SSE łącznie 56,7 mld zł, zapewniając ponad 210 tys. miejsc pracy, z czego 74 proc. stanowią nowe zatrudnienia. Na terenie KSSE działa 186 podmiotów gospodarczych, które wniosły łączne nakłady inwestycyjne sięgające 13,8 mld zł. Stworzono ponad 42 tys. nowych miejsc pracy.

Posty: 1237
Dołączył(a): Pn, 8 września 2008, 08:33
PostNapisane: Śr, 22 lipca 2009, 06:12
Na poczatku sierpnia odbedzie sie przetarg na dzialke zlokalizowana na ul. Mikolajczyka w Sosnowcu .. ;)
Załączniki
Przetarg.jpg
Przetarg: dane z www.ksse.com.pl

Posty: 1237
Dołączył(a): Pn, 8 września 2008, 08:33
PostNapisane: Wt, 4 sierpnia 2009, 06:00
Raport KPMG "Specjalne strefy ekonomiczne" - edycja 2008 rok, przedstawil bardzo ciekawa ocene wszystkich specjalnych stref ekonomicznych z ktorych najwyzsze pozycje uzyskaly :
- Pomorska - 7,0 punktow
- Walbrzyska - 5,0 punktow
- Kostrzynsko-Slubicka i Lodzka - po 3,5 punkty

Katowicka Specjalana Strefa Ekonomiczna uzyskala 2,5 punkty i tym samym zajela piate miejsce razem z Tarnobrzeska Specjalna Strefa Ekonomiczna. Przy czym co jest niepokojace to bardzo spadl - znacznie ponizej sredniej dla wszystkich stref - wskaznik wzrostu liczby udzielonych zezwolen od 1999 roku do poziomu 277 % (srednia wynosi ponad 500 %). Rekordzista, czyli Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna zanotowala wzrost na poziomie przekraczajacym 1800 %... ;) Tym samym z zestawienia widac, ze znaczaco wzrosla konkukencja wsrod specjalnych stref o pozyskiwanie inwestorow .. 8-)

Poza tym jednym wskaznikiem znalazly sie w nim dane na temat liczby inwestorow, wielkosc inwestycji, czy wyniki finansowe stref.
Załączniki
SSE.jpg
Zrodlo: Raport KPMG "Specjalne strefy ekonomiczne" - edycja 2008 rok

Posty: 152
Dołączył(a): So, 21 lutego 2009, 14:54
PostNapisane: Śr, 5 sierpnia 2009, 16:01
Rzeczywiście wiele ciekawych informacji zawiera to zestawienie. Mnie najbardziej zastanawia to, że ta strefa Pomorska w prawie wszystkich kategoriach wypada na zielono. :mrgreen:

Zenon Lusus napisał(a):Raport KPMG "Specjalne strefy ekonomiczne" - edycja 2008 rok, przedstawil bardzo ciekawa ocene wszystkich specjalnych stref ekonomicznych z ktorych najwyzsze pozycje uzyskaly :
- Pomorska - 7,0 punktow
- Walbrzyska - 5,0 punktow
- Kostrzynsko-Slubicka i Lodzka - po 3,5 punkty

Katowicka Specjalana Strefa Ekonomiczna uzyskala 2,5 punkty i tym samym zajela piate miejsce razem z Tarnobrzeska Specjalna Strefa Ekonomiczna. Przy czym co jest niepokojace to bardzo spadl - znacznie ponizej sredniej dla wszystkich stref - wskaznik wzrostu liczby udzielonych zezwolen od 1999 roku do poziomu 277 % (srednia wynosi ponad 500 %). Rekordzista, czyli Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna zanotowala wzrost na poziomie przekraczajacym 1800 %... ;) Tym samym z zestawienia widac, ze znaczaco wzrosla konkukencja wsrod specjalnych stref o pozyskiwanie inwestorow .. 8-)

Poza tym jednym wskaznikiem znalazly sie w nim dane na temat liczby inwestorow, wielkosc inwestycji, czy wyniki finansowe stref.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gospodarka i inwestycje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości